Moja Historia robotnika budowlanego

Gdy miałem kilkanaście lat zdarzyło mi się przez kilka dni pracować na budowie. Szlifowaliśmy ściany, wylewaliśmy podłogi – praca była ciężka i nisko płatna, więc szybko z niej zrezygnowałem. Po tej przygodzie miałem ogromną motywację, żeby dobrze się uczyć i nie spędzić reszty życia jako robotnik budowlany – tym niemniej mam też od tego czasu ogromny szacunek dla tych, którzy parają się tą profesją. Doskonale wiem, jak ciężko muszą pracować.

aranzacja_wnetrz_jak_dopasowac_kolor_154323
Niedawno miałem przyjemność odwiedzić budynek, w którego wykańczaniu brałem udział. Gdy zobaczyłem panele podłogowe, listwy, kolor ścian, meble – nie mogłem uwierzyć, że znajduję się w tym samym miejscu. Poczułem też pewien specyficzny rodzaj dumy, który pojawia się gdy obcujemy z dziełem naszych własnych rąk. Znałem to uczucie z pracy w warsztacie szkutniczym i mocno tęskniłem do niego pracując w biurze przy komputerze. Zadowolenie z napisanego tekstu to jednak coś zupełnie innego – słów nie da się dotknąć, podnieść, powąchać, tak jak owoców pracy fizycznej.

komfiro.pl